Tekst powstał we współpracy z Pawłem Hulewiczem (https://www.linkedin.com/in/pawel-hulewicz)

Poszukiwanie kolejnych źródeł, które mogłyby zapełnić państwowy skarbiec, jest zjawiskiem tak starym, jak sama idea państwa. Zmieniają się tylko sposoby ściągania pieniędzy od obywateli i przedsiębiorstw działających – dziś często tylko wirtualnie – na terytorium danego państwa.

W pierwszej połowie XX w. wydawało się, że opracowanie koncepcji podatku od towarów i usług na zawsze zlikwiduje problem ściągalności państwowych danin. Okazało się jednak, że nawet ten doskonały w teorii podatek nie ma skutku w postaci powszechnego i w miarę równego obciążenia daniną podatników. Paradoksalnie więc, obecnie jednym z głównych obszarów aktywności władz fiskalnych poszczególnych państw jest walka z tzw. luką podatkową, która narosła przez lata funkcjonowania podatku VAT. Szacuje się, że w Hiszpanii (bohaterce tego tekstu) różnica pomiędzy podatkiem od towarów i usług należnym budżetowi, a faktycznie zapłaconym przekracza 10 miliardów euro (interesujące byłoby sprawdzić jak są wyliczane takie wartości – niemniej jest to materiał na inny artykuł). W efekcie, rząd hiszpański postawił, wzorem wielu innych, na walkę z oszustwami i omijaniem przepisów, które dokonywane są na gruncie tego właśnie podatku.

Wyjątkowość hiszpańskiego rozwiązania opisanego problemu sprowadza się do tego, że kraj ten postanowił zrewolucjonizować obowiązujące od 30 lat zasady rozliczania VAT. Prace legislacyjne rozpoczęły się od wprowadzenia w 2014 r. strategii, która miała na celu usprawnienie systemu raportowania VAT, przyspieszenie zwrotu podatku oraz umożliwienie prowadzenia działań kontrolnych szybciej i bardziej efektywnie. Dziś, po trzech latach, jesteśmy świadkami wprowadzenia SII (Suministro Inmediato de InformaciónImmediate Information Sharing System), czyli raportowania danych podatkowych w czasie zbliżonym do rzeczywistego.

Rejestrowanie transakcji w wirtualnym biurze fiskusa

Ponad 62 000 hiszpańskich firm 1 lipca 2017 r. zostało objęte systemem natychmiastowej wymiany informacji z fiskusem (AEAT). SII jest obowiązkowy dla: (i) przedsiębiorstw, których obrót przekracza ok. 6,01 miliona Euro, sklasyfikowanych w Hiszpanii jako duże przedsiębiorstwa, (ii) firm należących do grup podatkowych oraz tych, (iii) które rozliczają VAT miesięcznie. Pozostali podatnicy mogą przystąpić do systemu dobrowolnie. Wystarczy, że w listopadzie poprzedzającym dany rok podatkowy złożą stosowny wniosek. Po zakończeniu roku podatkowego mogą wrócić do tradycyjnego rozliczania VAT.

SII nakłada obowiązek wysyłania do organów podatkowych informacji, które dotychczas znajdowały się w fakturach oraz księgach podatkowych:

1.  Rejestrze sprzedaży;

2.  Rejestr zakupów;

3.  Rejestrze inwestycji;

4.  Rejestrze transakcji wewnątrzwspólnotowych.

Dotychczas podatnicy mieli obowiązek prowadzenia tych rejestrów samodzielnie. Wysyłając informacje do AEAT za pośrednictwem SII, ewidencjonowaniem transakcji zajmie się urząd.

Czas zbliżony do rzeczywistego

Hiszpańskie organy podatkowe otrzymywały dotychczas zagregowane dane dotyczące transakcji, a podczas kontroli mogły zażądać od podatnika przedstawienia faktur. Teraz otrzymują te dane w czasie zbliżonym do rzeczywistego (to ta rewolucja). Począwszy od lipca 2017 r., szczegółowe dane z faktur są przesyłane do wirtualnego biura prowadzonego przez organy podatkowe w ciągu 4 dni roboczych (tj. dni kalendarzowych z wyłączeniem sobót, niedziel i dni ustawowo wolnych od pracy). Termin ten liczy się, co do zasady (są wyjątki), od dnia wystawienia faktury lub wprowadzenia jej do systemu księgowego.

Od krótkiego 4-dniowego terminu przewidziano kilka wyjątków. Dotyczą one w szczególności przypadków wystawienia faktury sprzedażowej przez podmiot trzeci lub przez odbiorcę. Istnieją również szczególne sposoby liczenia początku biegu terminu w przypadku transakcji wewnątrzwspólnotowych oraz importu. Dane dotyczące inwestycji powinny być raportowane rocznie, do 30 stycznia kolejnego roku.

Najważniejszy wyjątek dotyczy jednak wprowadzenia okresu przejściowego, który zakłada wydłużenie terminu na przekazywanie informacji do 8 dni. Będzie on obowiązywał do końca 2017 r.

Wysoki poziom szczegółowości

Nie tylko szybkość przekazywania informacji jest w koncepcji SII kluczowa. Aby zrozumieć istotę systemu i poziom szczegółowości informacji przekazywanych do fiskusa, warto poznać zakres danych, jakie od początku lipca 2017 r. podatnicy muszą na bieżąco raportować. Na tej podstawie łatwo wyobrazić sobie skalę trudności przystosowania się do nowych obowiązków.

W przypadku faktur sprzedażowych, raportowaniu podlegają:

1.  Numer i seria faktury;

2.  Data wystawienia faktury i data transakcji, jeżeli jest inna, niż data wystawienia faktury;

3.  Imię i nazwisko lub adres siedziby oraz NIF (numer identyfikacji podatkowej) wystawcy;

4.  Numer identyfikacji podatkowej w kraju, w którym znajduje się odbiorca faktury, jeżeli nie jest to Hiszpania;

5.  Podstawa opodatkowania, stawka podatku oraz kwota brutto transakcji;

6.  Typ faktury;

7.  Przyczyna wystawienia faktury (opis operacji gospodarczej);

8.  W przypadku faktur korygujących, kwoty, które są korygowane;

9.  Kategoria podatkowa transakcji której dotyczy faktura: niepodlegająca VAT, podlegająca VAT, zwolniona z VAT, dostawa towarów lub świadczenie usług;

10.              Klasyfikacja transakcji, której dotyczy faktura wystawiona zgodnie z przepisami szczególnymi.

W odniesieniu do faktur zakupowych, podatnicy muszą przekazać organom podatkowym następujące dane:

1.  Numer i seria faktury;

2.  Data wystawienia faktury i data transakcji, jeżeli jest inna, niż data wystawienia faktury;

3.  Imię i nazwisko lub adres siedziby oraz NIF (numer identyfikacji podatkowej) wystawcy;

4.  Numer identyfikacji podatkowej w kraju, w którym znajduje się odbiorca faktury, jeżeli nie jest to Hiszpania;

5.  Podstawa opodatkowania;

6.  Kwota zapłacona, podatek podlegający odliczeniu i kwota brutto;

7.  Przyczyna wystawienia faktury (opis operacji gospodarczej);

8.  Klasyfikacja operacji, której dotyczy faktura wystawiona zgodnie z przepisami szczególnymi;

9.  Informacje o VAT wynikającym z paragonów.

Webserwis przyspieszy raportowanie

W praktyce wprowadzenie SII stawia przed przedsiębiorcami dwojakie wymagania. Po pierwsze, konieczne jest wydobycie danych z faktur. Firmy, które wprowadziły elektroniczne fakturowanie, mają już dużą część tych danych w swoich systemach ERP. Pozostałe muszą wprowadzić rozwiązania, które umożliwią zbieranie informacji i odpowiednie ich przetwarzanie.

Drugi krok polega na przekazaniu danych do systemu SII. Firmy, które raportują mniejszą ilość transakcji, mogą skorzystać z formularza internetowego, do którego wprowadza się dane ręcznie. Rozwiązanie to nie nadaje się jednak dla przedsiębiorstw, które dokonują większej ilości transakcji, a więc dla większości podmiotów objętych obowiązkiem elektronicznego raportowania w SII. Dedykowanym dla nich rozwiązaniem jest serwis internetowy, z którym możliwa jest automatyzacja procesu wysyłki danych. Wystarczy „tylko” przygotować dane w pliku XML, według struktury wskazanej przez organy podatkowe. W nagłówku pliku powinny znajdować się dane dotyczące podatnika i okresu, którego dotyczy raportowanie. W dalszej kolejności w strukturze znajduje się sekcja zawierająca dane raportowane z dowodów księgowych.

Korzystanie z webserwisu pozwala na znaczącą optymalizację przetwarzania danych podatkowych – nawet w stosunku do tradycyjnego raportowania VAT. Pozwala wyeliminować błędy, które pojawiają się w przypadku ręcznego wprowadzania danych. Wymaga to jednak implementacji dedykowanych rozwiązań informatycznych do raportowania podatkowego, z których część może wymagać wprowadzenia zmian w systemie ERP, a nawet w procedurach księgowych. Jednak wybierając odpowiedniego dostawcę, wdrożenie oprogramowania może przebiec bardzo sprawnie i zaprocentować w przyszłości. Niektóre programy nie tylko automatycznie zbierają dane z faktur, przetwarzają je i tworzą plik XML, ale również wykonują szereg testów, które sprawdzają, czy w rozliczeniach nie ma błędów.

Szybszy zwrot VAT i mniej informacji podsumowujących

Pomimo pewnej ilości pracy, którą trzeba wykonać przed wdrożeniem SII, hiszpański fiskus zachęca podatników, aby korzystali z systemu, również jeśli nie są do tego zobowiązani. Podstawowa zachęta sprowadza się do zwolnienia z obowiązku prowadzenia rejestrów VAT. Użytkownicy systemu będą otrzymywali dane do rozliczenia VAT od AEAT, a termin miesięcznych i kwartalnych rozliczeń zostanie dla nich wydłużony o 10 dni. Podmioty raportujące w SII nie muszą również składać okresowych informacji podsumowujących 340, 347 i 390.

SII zakłada stworzenie repozytorium, w którym dane dotyczące tej samej transakcji zaraportowane przez kontrahentów są na bieżąco łączone. Na tej podstawie organy podatkowe wysyłają podatnikom informacje o statusie transakcji: zaakceptowana, częściowo zaakceptowana lub odrzucona. W ten sposób przedsiębiorcy dostają informację zwrotną o nieprawidłowościach jeszcze przed terminem rozliczenia podatku i mogą poprawić błędy zanim wezwie ich do tego fiskus. Skróceniu mają ulec również terminy zwrotu podatku.

Przede wszystkim zmniejszanie luki podatkowej

Nie należy jednak łudzić się, że ogromne inwestycje, jakie poczynił hiszpański rząd na wdrożenie SII, mają na celu tylko ułatwienie rozliczeń podatnikom. System ma przede wszystkim usprawnić podatkowy compliance i na bieżąco kontrolować prawidłowość raportowanych danych. Jest to również krok w kierunku zwiększenia przejrzystości transakcji. Kolejnym będzie wprowadzenie rozwiązań pozwalających na automatyczną i masową analizę transakcji w celu wykrywania i zapobiegania oszustwom podatkowym. Na to hiszpański resort finansów ma jednak jeszcze trochę czasu. W odróżnieniu od podatników, którzy począwszy od 1 lipca 2017 r. muszą przekazywać organom dane dotyczące VAT w nowej, elektronicznej formie.

Krótki termin na wdrożenie

Pomimo licznych postulatów, przesunięcie daty wdrożenia SII, np. dla poszczególnych sektorów, nie zostało wzięte pod uwagę przez hiszpański rząd. Przedstawiciele fiskusa uspokajali podatników i zapowiadali, że po wejściu w życie nowych regulacji ministerstwo będzie otwarte na indywidualne rozmowy dotyczące sytuacji wyjątkowych. Pomimo tego, przedsiębiorcy obawiają się sankcji, jakie mogą być na nich nałożone w przypadku niedotrzymania terminu raportowania w pierwszych tygodniach obowiązywania systemu. Te natomiast nie zostały zmienione wraz z wprowadzeniem SII. Kara za nieuwzględnienie faktury w rejestrze VAT to wciąż nawet 1% kwoty brutto wskazanej w tej fakturze.

Tymczasem na poziomie zarządczym często brakuje świadomości, jak poważna zmiana zachodzi właśnie w hiszpańskim systemie podatkowym. Po 30 latach przestaje obowiązywać tradycyjny model rozliczeń, a fiskus funduje podatnikom prawdziwa cyfrową rewolucję. Hiszpański urząd podatkowy prowadził program pilotażowy, podczas którego organy analizowały przygotowanie firm uczestniczących w programie do raportowania w ramach SII. Praktyczne wnioski, jakie wyciągnięto po przełożeniu teorii na realny biznes, doprowadziły w szczególności do eliminacji obowiązku składania za pomocą SII danych dotyczących pierwszego półrocza 2017 r. Pierwotnie dane te miały być dostarczone przed podatników do AEAT do końca grudnia 2017 r.

Czy to na pewno debiut?

SII to dla hiszpańskich władz skarbowych potężne narzędzie do kontroli działalności gospodarczej przedsiębiorstw. Poziom szczegółowości informacji, jakie będą przesyłane do organów podatkowych, w połączeniu z krótkim terminem na ich wprowadzenie, zmusi większość firm do zautomatyzowania procesu i znacznie skomplikuje ew. nadużycia podatkowe.

Hiszpania, która przez ponad 10 lat nie wdrożyła SAF-T ani innego szczegółowego raportowania podatkowego, wytoczyła ciężkie działa przeciwko oszustom. Nowy model rozliczania VAT plasuje ją w czołówce krajów pod względem szczegółowego wglądu w transakcje dokonywane przez podatników. Za najbardziej kontrolujący podatników kraj uważa się obecnie Brazylię. Tamtejsi przedsiębiorcy muszą dokonać urzędowej walidacji faktur przed ich wystawieniem. Nadzór jest więc pierwotny w stosunku do aktywności biznesowej. Jednak w Europie bieżąca kontrola podatków wciąż jest nowością.

Kontynentalne jurysdykcje przyglądają się z uwagą hiszpańskim rozwiązaniom, które zaskakują poziomem rozwoju technologicznego. Po otrzymaniu informacji od podatników, AEAT musi je przetworzyć i stworzyć kontrolny rejestr VAT, który zostanie przekazany podatnikom, aby na tej podstawie rozliczyli podatek.

Hiszpania nie jest jednak nowicjuszem we wprowadzaniu elektronicznych procesów. Już dwa lata wcześniej wprowadzono tam elektroniczne fakturowanie dla transakcji pomiędzy przedsiębiorcami a administracją publiczną. Znacznie skróciło to czas spędzany przez urzędników na fakturowaniu oraz pozwoliło zaoszczędzić pieniądze – szacunkowo ponad 3 euro przypadające na każdą fakturę. Czy sukces cyfryzacji podatków zostanie powtórzony wraz z wprowadzeniem SII? Na efekty podatkowego debiutu roku, za jaki można uznać raportowanie faktur w czasie zbliżonym do rzeczywistego, przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Ważne jest także to czym jest wdrożenie SII w Hiszpanii dla innych krajów, zwłaszcza europejskich. Jest to bowiem w praktyce przykład tego jak może dalej ewoluować system komunikacji podatników z fiskusem. Być może patrząc na Hiszpanię, patrzymy tak naprawdę na swego rodzaju eksperyment, który, jeśli się powiedzie, zostanie przeszczepiony na grunt innych krajów (szczególnie europejskich). Warto więc obserwować rozwój systemu SII w Hiszpanii, ponieważ być może obserwując kraj za Pirenejami, patrzymy na naszą podatkową przyszłość. Jedno jest pewne. Na pewno władze podatkowe innych krajów będą uważnie obserwować hiszpański eksperyment.